Jak zrobić ładne zdjęcie smartfonem?

Telefonu używam cały czas. Zarówno do spraw firmowych jak też do prywatnych. Fakt, że ciągle jest pod ręką zachęca do robienia zdjęć i filmów przy każdej okazji. Czy takie zdjęcia muszą być gorszej jakości, albo zupełnie nie nadają się do wywołania do albumu? Jakie najczęściej popełniane są błędy podczas fotografowania smartfonem? Postaram się wyjaśnić wam podstawy dobrego zdjęcia, tak ,aby gromadzone kadry na waszych telefonach nie zapełniały bez sensu pamięci, a były fajną pamiątką.

  1. SELEKCJA

Przede wszystkim zacznij od selekcji swojego katalogu zdjęć na telefonie. Sprawdź, czy nie masz jednej sceny sfotografowanej 3-5 razy ? Jestem przekonana, że tak. Za każdym razem, gdy wyciągasz telefon do wyjątkowej scenki, robisz kilka , a nawet kilkanaście „pstryknięć” dosłownie tego samego. Nie selekcjonujesz od razu. Zbierasz te wszystkie zdjęcia , a potem ciężko ci się zdecydować które jest najlepsze, a przy zmianie telefonu zaczyna się przekładanie danych po dyskach zewnętrznych, albo do nowych sprzętów, a ze zdjęciami nie dzieje się nadal nic. Pamiętaj, selekcja to podstawa, a kolejnym krokiem jest wywołanie wyselekcjonowanych i najlepszych zdjęć.

Jak to zrobić? Po pierwsze , sprawdź wśród wszystkich zdjęć jednej scenki, które jest najostrzejsze. Po drugie, światło. Sprawdź czy nie ma odblasków, cieni na twarzach, czy dziecko nie zmrużyło oczu przed słońcem, wreszcie, czy dane zdjęcie wywołuje u ciebie jakieś emocje, np. wspomnienia? Przywołuje do pamięci dawno niewidziane , bliskie osoby, a może kojarzy ci się po prostu z dobrymi czasami? Po takiej selekcji, wybierasz jedno, a resztę bez wyrzutów sumienia kasujesz i już. Gotowe.

2. CZYSTY APARAT W TELEFONIE

Choć może wydaje ci się to trywialne i pozbawione głębszej filozofii to uwierz mi, że ma podstawowe znaczenie. Czyty aparat ! Uwierz mi, że za każdym razem powinno wejść ci w nawyk czyszczenie aparatu w swoim telefonie, który za każdym razem, gdy go wyciągasz z kieszenie, albo z torebki, ma zabrudzony obiektyw. Nie dziw się zatem, że zdjęcia wychodzą jak za mgłą i nie maja swojego wyrazu i charakteru. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest również przecieranie szkiełka obiektywu chusteczkami do czyszczenia okularów. Szmatki te są wilgotne, zbierają kurz i nie pozostawiają smug, a także są w stanie rozpuścić drobne zabrudzenia.

3. ŁAPANIE CHWILI

Kolejną bardzo ważną kwestią przy dokumentacji domowych chwil, aparatem wbudowanym w telefon jest fakt, żeby nie ustawiać dzieci do zdjęcia. Nie wołaj : „Jasiu, Helenko popatrz, …uśmiechnij się (to jest najgorsze) „łapanie chwili polega na obserwacji. Ile razy wstałaś wcześnie rano przygotować śniadanie, a sobie kawę? Ile razy Twoje zaspane dziecko stawało potargane ze słodką miną w progu kuchni, a ty za każdym razem widzisz to i rozczula cię ten widok. Dlaczego nie pomyślisz, aby któregoś ranka zrobić zdjęcie ? Bez mówienia „uśmiechnij się”, albo ” popatrz tutaj”.. Po prostu bierzesz telefon i robisz jedno, porządne zdjęcie tej właśnie chwili. Proste? Niby tak, w praktyce wychodzi różnie. Próbuj, gwarantuję Ci, że w końcu wyjdzie!

4. KADROWANIE

Jeśli chcesz, aby takie zdjęcie było urocze i cieszyło twoje oko na długo, musisz postarać się o pewne zasady. Jedną z nich jest kadrowanie. Co to właściwie jest? To najważniejsze w zdjęciu, ponieważ to właśnie taki obraz będziesz oglądać.

Przykład:

Na tym przykładzie widać jak bardzo może zmienić się odbiór zdjęcia, gdy zrobisz odpowiednie kadrowanie. To są dwa takie same miejsca.

W pierwszej wersji widzisz, gdzie lepiej modela nie stawiać, a w drugiej, gdzie odbiór będzie dużo lepszy.

5. INNE WSKAZÓWKI

  • schyl się na poziom oczu dziecka

Gdy staniesz z aparatem na wprost dziecka, wiedz, że doznasz olśnienia jak takie zdjęcie wyjdzie. Dlaczeo? Odpowiedz się prosta. Fotografując z innej perspektywy, niż ta, którą oglądamy cały czas, zaskoczy cię jakość odbieranego obrazu. Jak patrzysz na świat? Na dziecko patrzysz cały czas z góry, normalne, zatem pochyl się na wysokości jego oczu, a zrobisz super portret.

  • zasada 1/3 kadru

Co to oznacza? Nic innego jak proporcje w jakich najlepiej, aby znajdowała się postać. Staraj się ustawić dziecko w 1/3 części kadru. Nie na samym środku. Zadbaj o przestrzeń wokół. Za pomocą czterech linii podziel ekran na dziewięć kwadratów, a nasz model powinien znaleźć się na przynajmniej jednym z przecięć tych linii. Przecięcia te, to tak zwane mocne punkty obrazu. Dzięki wykorzystaniu linii siatki, zdjęcie będzie uporządkowane.

  • porządek

W domu jest zawsze mnóstwo rzeczy na podłodze, gdy maluch się bawi, ale tez mnóstwo rzeczy w tle, stół, fotel, meble. Zadbaj o porządek w tle. Nie chodzi tu o przesuwanie mebli, ale o takie ustawienie się ciebie z telefonem, aby np. nogi od stołu nie wychodziły w tle z głowy dziecka. Wystarczy przesunąć się kilka centymetrów w jedną stronę, aby złapać „przestrzeń w tle”. Warto również zgarnąć wszystkie klocki czy zabawki na jedno miejsce, uchwycone zdjęcie bez niepotrzebnych przedmiotów w tle przyniesie ci wtedy więcej radości

  • szeroko

Zerknij na swój zbiór zdjęć w telefonie. Ile z nich to selfie i bliskie, ciasne kadry? Ile z nich to szerokie, piękne obrazy, gdzie w tle są cudowne widoki? No właśnie. Warto robić zdjęcia tak, aby była wokół przestrzeń. Oczywiście już wiesz, że uporządkowana! Kawałek budynku, lasu, drogi, albo okna w pokoju będzie dodawało charakteru i pisało historię na zdjęciu. Portret twojego dziecka – jest dla ciebie ważny, bo dla ciebie jest ono całym światem, ale gdybyś odeszła trochę dalej i złapała malucha, gdy patrzy się np. w okno swojego pokoju, a ty stoisz z boku i chwytasz ten moment- uwierz mi, że żaden profesjonalny aparat nie jest tu potrzebny, a Twój telefon zrobi naprawdę dobrą robotę, jeśli będzie pilnować wszystkich (lub przynajmniej większości) zasad o których piszę.

  • akcesoria

Co warto mieć w domu, aby sobie pomóc? Na pewno przydatny jest statyw. Mały statyw na telefon, który możesz postawić wszędzie i nie dość, że pomoże ci w zrobieniu zdjęcia razem z dzieckiem ( a nie ciasnego selfie) to również w porach nocnych będzie bardziej przydatny, gdy potrzebny jest dłuższy czas naświetlania. Dodatkowo możesz uzyskać wiele różnych perspektyw. Mocując telefon ze statywem na drzewie, na płocie, na kanapie, czy innym meblu. Ja do tego często wykorzystuję hokery, które naprawdę ratują mi życie w ujęciach z daleka 🙂 Bo i owszem, ja też chętnie korzystam z aparatu w telefonie. Ponieważ robię tak wiele zdjęć, że ciężki sprzęt, który mam, momentami mi przeszkadza, gdy muszę go dźwigać podczas całodniowej wycieczki.

6. BLIŻEJ, DALEJ, CZYLI ZOOM I LAMPA

Zoom i lampa są narzędziami, które możesz od razu wyłączyć. Nie przydadzą ci się na pewno, jeśli chcesz nauczyć się robić ładne zdjęcia. Po pierwsze : tracisz na jakości obrazu. Dlatego też użycie zoom’a spowoduje, że powiększenie pogorszy jakość zdjęcia. Co możesz zrobić? Oczywiście, najlepiej jest podejść bliżej do dziecka. Kiedy nie jest to możliwe, zdjęcie lepiej zrobić z oddalenia, a potem skadrować je samodzielnie w programie do edycji fotografii. Dzięki temu przedstawi ono konkretny wycinek, a będzie lepszej jakości niż to zrobione przy pomocy zoom’a. Po drugie efekt czerwonych oczu i błyszczących się twarzy jest fatalny. Dlaczego ludzie z reguły nie lubią się na zdjęciach? A no właśnie dlatego, że źle dobrane parametry, które powodują , że ich twarze wyglądają beznadziejnie, zniechęcają totalnie. Błyskając lampą tylko sobie pogarszasz obraz, pamiętaj, że lepiej nie zrobić wcale zdjęcia, niż zrobić je beznadziejnie.

Jeśli chodzi o samo światło do zdjęcia, zawsze trzeba szukać jak najlepszego. Oznacza to, że warto postawić na zdjęcia robione w jasnych pomieszczeniach przy oknie albo w dobrej jakości oświetleniu sztucznym. W innym wypadku mogą być one gorszej jakości, co jest związane z niewielkimi rozmiarami matrycy telefonu. Ponadto pamiętaj, że każda żarówka, światło lampy czy słoneczne nadaje inny kolor , dlatego te wieczorne przy sztucznym świetle wyglądają na żółte. Samo południe przy ostrym świetle też nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ telefony lubią przepalać bardzo doświetlone części, wówczas powstają głębokie cienie i plamy na twarzy i zazwyczaj dzieci mrożą wtedy mocno oczy. Lepiej więc odpuścić takie rozwiązanie.

7. POSTPRODUKCJA I APLIKACJE, KTÓRE POMAGAJĄ

Jeśli masz wykonane zdjęcie swoich marzeń wg wszystkich wskazówek, możesz użyć jakiejś aplikacji do obróbki, aby było jeszcze bardziej zachwycające. Co można poprawić na zdjęciu? Prześwietlenie, kadrowanie, cienie, balans bieli, teksturę, albo podciągnięcie czerni. Pamiętaj tylko, że sukces tkwi w szczegółach i umiarkowaniu. Jeśli przedobrzysz bo zacznie ci się podobać takie malowanie na zdjęciu, tylko sobie je zniszczysz i wynaturzysz. Odradzam też kombinowanie z kolorami, czyli nasycenie, tint czy balans bieli. Im bardziej to zmienisz, tym gorzej będzie wyglądała odbitka na żywo twojego zdjęcia. Nie opłaca się aż tak ingerować. Lepiej od samego początku przemyśleć kolory i przestrzeń twojego kadru. Obecnie coraz popularniejsze są też aplikacje do korekty zdjęć portretowych (tzw. selfie). Pomagają one w usunięciu niedoskonałości widocznych na skórze, rozjaśnieniu zębów, a nawet w poprawie makijażu czy ujednoliceniu kształtu twarzy. Tutaj nie muszę cię przekonywa, że przesadzenie z takimi filtrami spowoduje plastikową maskę i u odbiorców twojego portretu po prostu wzbudzi śmiech niż zachwyt. Lepiej więc z tym nie przesadzać! Polecam Lightroom, Photoshop, są już aplikacje dostępne na telefony, śmiało możesz spróbować, a na pewno sprawi ci to ogromną radość, gdy zobaczysz efekty.

Do wywoływania zdjęć wprost z telefonu polecam aplikację ColorlandGO, którą mam sprawdzoną, ponieważ jakość zdjęć jest dobra, a ja nie muszę trzymać niezliczonej ilości zdjęć na telefonie.

Mam nadzieję, że te wskazówki pomogą ci zrobić fantastyczne zdjęcia telefonem i już w te wakacje zastosujesz moje rady i zobaczysz, że to na prawdę działa! Być może (mam nadzieję) przestaniesz gromadzić pili ze zdjęciami w nieskończoność, zaczniesz je wywoływać i będziesz cieszyć się pięknymi albumami.

Daj znać w komentarzu, czy temat dla ciebie został wyczerpany i czy znalazłaś wiele inspiracji dzięki temu wpisowi.

Kasia Kruz-Kmiecik